WIELKI POWRÓT
-No tak do najmniejszych nie należy. -powiedziała uśmiechnięta.
-Za ile ona przyjdzie?-Spytałam.
-Nie wiem niedługo powinna być. -Odpowiedziała.
-Pokaże ci moją nową sukienkę. -Powiedziała radośnie.
Podeszła do swojego łóżka na, którym leżała torba, wyciągnęła z niej przepiękna miętową sukienkę.
-Jaka piękna, skąd ją masz?-Spytałam zachwycona.
-Właśnie skąd ją masz!?-Spytał ktoś mniej miłym głosem.-Przecież mieliśmy razem chodzić do sklepu, a jak nie bedzie do ciebie pasować?
-Nie kupiłam jej!-Krzyknęła zdezorietowana.
-To co wyczarowałaś? -Zakpiła Sara.
-Nie dostałam do Cioci.
-Jasne!-Krzyknęła Sara.
-Dziewczyny co tu się dzieje? -Spytała Emilie.
-Cześć Emilie, nic się nie stało. -Powiedziała Sara.
-Dziękuję.- powiedziałam po tym jak pani Emilie podała mi koktajl.
-Ależ nie ma za co.-odpowiedziała.
-Dobra ja zmykam na fittnes.-dodała.
Chodzisz na fitness zawsze chciałam chodzić. -powiedziałam.
-Chcesz to chodź ze mną na dół.-Zaproponowała.
-No pewnie, chwileczka nie mogę, nie mogę zostawić dziewczyn.-Powiedziałam smutno.
-Możemy iść z tobą. -Powiedziała wesoło Ludmiła.
-Naprawdę? -Spytam.
-Pewnie.-odpowiedziała..
-Że nie.-Dodała Sara.-Co ty zwariowałaś? Nigdy nie chodziłaś na fitness, nienawidzisz tego, jak ja cie prosiłam to powiedziałaś, że nigdy!.
-Czas płynie, ludzie się starzeją i zmieniają. -Powiedziała spokojnie Ludmi.
-Ludmiła o czym ty gadasz nigdy tego nie robiłaś!
-Zawsze jest ten pierwszy raz, idziemy.-Powiedziała.
-Nie idziemy. ..-zaprotestowała Sarah.
-chcesz to zostań, my idziemy.-Powiedziała Ludmiła.
-Ludmi nie zoatawiaj tak koleżanki. -Powiedziała pani Emilie.
-Em idziemy.-powiedziała L.
-Jak chcesz.
Poszliśmy na dół o dziwo Sara też poszła, czekał tam na nas Ela, przyjaciółka Emilie.
-O dziewczyny ćwiczą z nami?.-Spytała zdziwiona Elka.
-Tak.-Powiedziała Em.
-W takich strojach?
-O nie dziewczyny przebierzcie się. -Poradziła Emilia.
Pobiegłyśmy na górę do pokoju Ludm. Wyciągnęła dresy ja dostałam czerwone, ona różowe, przygotowaliśmy fioletowe dla Zuzi i niebieskie dałyśmy Sarze. Szybko się przebraliśmy i zeszłyśmy z koktailami na dół. W salonie Em i Ela włączały nagranie z instruktorką fitness, która aktualnie jest chora dlatego nie mogła przyjść osobiście. Raz. Dwa. Trzy. Usłyszałam głos na nagraniu.
-Gotowe?-Spytała Emilie.
Tak.-Odpowiedziałam z Sarą.
-A co ja mam w ogóle robić?-spytała Ludmiła.
-To co na nagraniu.-Odpowiedziała Ela.
Raz dwa trzy..
*20 minut później
-O jej jakie to jest męczące. -Powiedziała Ludmi.
-No trochę. -przytaknęłam.
-Dacie rade dziewczyny?-Spytała Emilie.
-Tak.-Powiedziała Ludmiła.
-Musimy. -Dodałam.
-A ile jeszcze bedzie to trwało?-Spytała Sara.
-Tak z pół godziny. Odpowiedziała Elka.
-O kurde. .
-Cześć Emili, gdzie Ludmi?-Spytała nagle Zuzka.
-Tutaj jestem.-Odpowiedziała Ludmi
-O jacie. Ty i fitness? Niespodziewałabym sie tego. -Powiedziała Zuzia.
-Na sofie jest strój dla ciebie.-Powiedziała Ludmiła.
Zuzia się przebrała i dołączyła do nas. Ćwiczyliśmy razem dobrze sie przy tum bawiąc. Skończyły się pierwsze ćwiczenia a my padłyśmy, nie miałyśmy już siły. Było naprawdę fantastyczne. Po chwili spokoju poszłyśmy do pokoju, zdecydowałyśmy obejrzeć film padło na "trzy metry nad niebem" ponieważ żadna z nich go nie oglądała. Wszystkie cztery się popłakałyśmy.
-Super film.-Powiedziała Sara.
-Potwierdzam.
-Ja też.
-Cieszę się to mój ulubiony.-Powiedziałam uśmiechnięta.
-Mój też.-powiedziała Ludmi.
-Ja już muszę się zbierać.-powiedziałam smutna.
-No dobra odprowadze cie do drzwi.-powiedziała Ludmiła.-Sama.
Wyszłyśmy z pokoju i podeszłyśmy pod drzwi.
-Naprawdę było super. To może przyjdziecie teraz do mnie.
-Wiesz co nie wiem czy to dobry pomysł, nie wiem co na to dziewczyny zawsze przychodzimy do mnie.
-No dobra.
-może kiedyś. -Powiedziała Ludmiła.
-No papa.
-Pa.
Poszłam do domu szybkim krokiem.
-Jestem!-Krzyknęłam.
-Dobrze córciu.-Powiedziała mama.
Wiem nie jest długi, ale nie mogłam się doczekać, aż go napiszę. Wiem pi takim długim okresie mogłby być dłuższy, ale nadal boli mnie palec. Dziękuję że czekaliście. Rozdziały będą się pojawiać raz w tygodniu. Od razu informuję, że jak nie pojawi się rozdział bez wcześniejszej zapowiedzi, że go nie bedzie to czekam, aż mi dacie "karę". Chodzi o to, że jak nie będzie rozdziału macie pisać pod poprzednim zadania, a ja wybiorę sobie jedno. Napiszę jeszcze o tym oddzielny post. Mam nadzieję, że się spodoba. Teraz też czekam na wasze propozycję, bo w końcu nie było rozdziału przez jakieś dwa-trzy miesiące.

Mój nowy blogg ♡♡ www.szukamciecierpliwiedzienpodniu.blogspot.com
OdpowiedzUsuńInteresują cie blogi? Szukasz czegoś dla siebie? Nie koniecznie opowiadania? Wejdz poszukaj. Blog powstal kilka dni temu jest tylko jeden post. Ale mozesz wejsc skomentowac napisac bo byś chciał/chciała widziec na moim blogu. Nie obrazę sie jak napiszesz komentarz jak mnie dopingujesz, jak powiesz komus innemu o stronce, jak pomożesz mi ja rozpromowac. Kocham..