niedziela, 19 lipca 2015

Rozdział 26
Rozdział Dedykowany tym którzy zostali. 

Ludmiła poszła za nią.

-Uu. Nie fajnie. -Powiedziała Zuzia.

Dryń.

Szybko poszłam do mojej szafki po książki od J.Polskiego. Poszłam pod klasę, lecz pani jeszcze nie przyszła.

-Ty z nimi?-Spytała Hania.

-Tak.-Odpowiedziałam dumna.

-Nienormalna jesteś?-Spytała.

-Ja jestem, ty najwyraźniej nie do końca.-Powiedziałam.

-Widziałam co zrobiłaś Sarze.-Powiedziała zła.

-No i.

-Mogłabyś ją przeprosić.-Powiedziała.

-Nie.-Odpowiedziałam.

-To moja kuzynka!-Podniosła głos.

-Jakoś o tym nie pamiętała, jak cię obgadywała.-Powiedziałam, pokazując jej język.

Przyszła pani, a my usiedliśmy na swoje miejsca, oczywiście usiadłam jak najdalej Hani. Lekcja minęła dość szybko. Po lekcji odłożyłam, książki i poszłam na boisko, a dokładnie pod drzewo. Siedziały tam dziewczyny, bałam się trochę tam podejść, ale raz grozi śmierć. Nie raz się umiera.

-Hej.-Powiedziałam niepewnie.

-Cześć.-Odpowiedziały trzy.

-Mogę się dosiąść?-Spytałam.

-Pewnie.-Powiedziała Ludmiła.

-Siadaj śmiało.-Powiedziała uśmiechnięta Zuzia.

-A nie położyć?-Spytała Sara.

-Nie.-Odpowiedziałam wrednie.

-Pff.

-Przestań Sara.-Powiedziała Ludmiła.

-Ale...

-Żadne ale.

-A wiec, kiedy idziemy na zakupy?-Spytałam.

-Co?! Na jakie zakupy?! Idziecie z nią na zakupy?!-Pytała cała czerwona Sara.

-Tak idziemy na zakupy.-Odpowiedziała Zuzia.

-Co?! Myślałam, że zawsze chodzimy razem!-Krzyknęła Sara.

-No, chodzimy. Przecież idziesz z nami.-Powiedziała Zuza.

-No, ale miałyśmy chodzić tylko razem!\

-Wiktoria, jest w naszej paczce i ona też będzie chodzić!-Krzyknęła zdenerwowana Ludmiła.

-Niech będzie.-Powiedziała Sara.

-O której kończycie lekcje?-Spytałam.

-O 15:05.-Powiedziała Sara.

-Wiem. Mam pomysł. Zapraszam was do siebie!-Krzyknęła uradowana.

-Okey.-Powiedziała uradowana Sara. Ponieważ od zawsze o tym marzyła.

-Ale Sara, ty nie możesz. Masz korepetycje.-Powiedziała Ludmiła.

-Trudno.-Powiedziała Sara.

-Ale mama cię zabiję.-Powiedziała Zuzka.

-No masz racje.-Powiedziała smutna Sara.

Ta Dam oto i nowy rozdział. Podoba się? Oby tak/.

3 komentarze: