*Rozdział 23
-Co Mikołaj?
-Za tydzień ma urodziny, trzeba mu je wyprawić.
-Serio? Myślałem, że o coś poważnego. Ja się do tego nie pisze. Odpadam.-Powiedziałem i wyszedłem z pokoju.
Pokierowałem się do kuchni, ponieważ byłem głodny, ci idioci pewnie coś zjedli, ale mnie nie zawołali, bo po co. Z powodu braków w lodówce, musiałem zamówić pizze. Nie mogłem ryzykować zamawiając małą czy jedną, dlatego zamówiłem 3 duże, dla pewności, że zostanie coś i dla mnie. Po upływie godziny pizza została dostarczona, lecz niestety gdy tylko kiślu poczół zapach unoszący się w domu, od razu przybiegł, nie sam zabrał wszystkich. Rzucili się na tą pizze i jedna wylądowała na podłodze, niestety nie dało się jej uratować, bo moja podłoga do najczystszych, ani nawet do czystych nie należy.
-Rembol! Coś ty zrobił!-Krzyknął zezłoszczony Kiślu.
-To nie ja!-Odpowiedział zły.
-Smav!?-Spojrzał na niego złowrogo.
-To był Thor.-Powiedział.
-To nie ja. To był Florian.-Powiedział wskazując palcem na alfę, ja korzystając z okazji, że się sprzeczają, zacząłem jeść mój obiad, a może raczej śniadanie.
-Ej to Adrian!!-Krzyknął zdezorientowany Skkf.
-Nie prawda, to na 100% był Kiślu.
-Nie to nie ja!! Nie zmarnował bym pizzy!-Krzyknął, a ja kończyłem już drugi kawałek pizzy.
-To LeStefan.-Dodał natychmiastowo.
-To nie byłem ja! Idioto!-Krzyknął Stefan wchodząc do kuchni.
-Janek.-Powiedzieli, patrząc się na mnie z politowaniem, a ja spojrzałem na nich pytająco.
-Ty..
-Ja jej nie zwaliłem..-Powiedziałem.
-Ale widziałeś kto ją zwalił.-Powiedział uradowany.
-Ja się w to nie mieszam. Na pewno to nie byłem, ja ani Stefan, bo go nie było w kuchni, a ja byłem drugim poszkodowanym.-Powiedziałem wychodząc z domu.
Była 15 wyszedłem z domu i pokierowałem się do starej fabryki za miastem..Dochodząc do niej spojrzałem na zegarek, który wskazywał 17:57.
-Trochę mi to zajęło.-Powiedziałem.-Kurde jak to możliwe.-Ściszyłem ton głosu ponieważ zauważyłem zbliżających się ludzi.
Byli to dwaj chłopcy wymieniający się jakimiś woreczkami. Zrobiłem kilka zdjęć i szybko wróciłem do domu. Bez zastanowienia opowiedziałem wszystko chłopakom. Mówili sobie jakieś hasła.
Wiem, wiem miał być wczoraj 10 min spóźnienia. To co podać Insta? Ale to nie za darmo przekupić możecie mnie komentarzami i "+ 1" .
*Przekupujący komentarz* super rozdział
OdpowiedzUsuńSuper rozdziałek. Czekam na nexta. ^_^
OdpowiedzUsuńJejku jak ja was kocham <3
OdpowiedzUsuń